Angażując osoby pozostawione na marginesie

Angażując osoby pozostawione na marginesie. Archeologia włączająca (inclusive archaeology) i badanie sposobów postrzegania przeszłości przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną


Kornelia Kajda, Tomasz Michalik, Dawid Kobiałka

Współczesne społeczeństwa są złożonymi systemami. Tworzą je różnorakie grupy (np. wiekowe, zawodowe czy religijne). Kiedy prowadzi się badania nad rolą i znaczeniem przeszłości i dziedzictwa kulturowego trzeba być świadomym tego faktu. Archeolodzy zwykli jednak zbywać go milczeniem. Zakłada się bowiem, że postrzeganie przeszłości i dziedzictwo mają znaczenie uniwersalne. My twierdzimy coś zgoła odmiennego. Przeszłość (sposób jej widzenia i odbierania) i dziedzictwo mają charakter kontekstualny: różni ludzie mogą je wielorako waloryzować. Co innego jest ważne dla dziecka, co innego może być ważne dla osoby dorosłej; w końcu, co innego może być istotne dla osoby starszej. Stąd też wynika nasz pomysł na zbadanie roli i znaczenia dziedzictwa archeologicznego wśród osób z niepełnosprawnością intelektualną: czy i jak takie osoby postrzegają przeszłość, w jaki sposób mówią o czasie, jak waloryzują pozostałości przeszłości; czy i jak dziedzictwo archeologiczne funkcjonuje w ich życiu codziennym? Nie były to problemy dotychczas dostrzegane i dogłębnie analizowane w pracach archeologicznych (lecz por. Phillips, Gilchrist 2012; McDavid, Brock 2015). Są to jednak istotne zagadnienia, których analiza może przyczynić się do tego, iż przeszłość i dziedzictwo archeologiczne będą częścią jeszcze szerszego spektrum społeczeństwa. W tekście tym krótko opisujemy wstępne wyniki naszego projektu naukowego, który m.in. starał się odpowiedzieć na wyżej postawione pytania badawcze.

Archeologie angażujące

W związku pojawiającymi się w archeologii tendencjami popularyzatorskimi, często wykorzystanymi ramami interpretacyjnymi stają się koncepcje archeologii publicznej (public archaeology) (Merriman 2004; Madsuda, Okamura 2011) i w ramach niej: archeologii wspólnot lokalnych (community archaeology) (Högberg 2007, 2008) oraz archeologii włączającej (inclusive archaeology) (Phillips, Gilchrist 2012; McDavid, Brock 2015). W ramach tych spojrzeń archeologia powinna angażować się tak, aby tworzyć oś współpracy pomiędzy naukowcami i mieszkańcami badanego regionu, a także wsłuchiwać się w głos społeczności lokalnych. W założeniu, na takiej współpracy zyskują zarówno archeolodzy, jak i ogół zainteresowanych, ponieważ wszyscy uczą się od siebie. Archeolodzy mogą czerpać informacje o sposobie postrzegania i traktowania dziedzictwa archeologicznego, a wspólnota o przeszłości zamieszkiwanego przez nią regionu.

W związku z tym, że archeologia publiczna, jak i wspólnot lokalnych traktują społeczeństwo w sposób bardziej całościowy (sposoby promocji wiedzy o przeszłości i dziedzictwa pośród społeczeństwa jako takiego) (McDavid, Brock 2015, s. 165), archeologia włączająca powstała niejako po to, aby zastanowić się nad potrzebami konkretnych grup społecznych. I tak, w ramach projektów archeologii włączającej angażuje się osoby niepełnosprawne fizycznie, osoby z problemami w nauce, dzieci, osoby starsze, przedstawicieli mniejszości etnicznych czy osoby z niepełnosprawnością intelektualną (Philips, Gilchrist 2012). Ta ostatnia grupa osób włączanych do „uprawiania” archeologii i poznawania przeszłości zainteresowała nas najbardziej (ze względu na specyfikę pracy z takimi osobami, trudności w przekazywaniu im wiedzy, a także kwestie, które mogą wynikać z różnic w sposobach postrzegania i „odczuwania” przeszłości). Warto jednak zauważyć, że w naszym projekcie nie chcieliśmy po prostu zaangażować osób niepełnosprawnych w taki sposób, aby uczestniczyły one w naszych pracach. Zależało nam na zbadaniu w jaki sposób taka współpraca pomiędzy archeologami, muzealnikami czy historykami a osobami z niepełnosprawnością intelektualną powinna się odbywać, aby była efektywna i interesująca. W końcu, jak możemy mówić o przeszłości próbować ją przedstawiać skoro nie zdajemy sobie sprawy z tego jak jest ona odbierana i rozumiana przez drugą stronę? Naszym zdaniem brak refleksji nad tym zagadnieniem sprawia, że przekazujemy jedynie naszą wersję historii w taki sposób, który jedynie nam wydaje się odpowiedni.

Projekt: Dziedzictwo (dla) wszystkich!

Projekt pt. „Dziedzictwo (dla) wszystkich! Postrzeganie przeszłości i dziedzictwa archeologicznego przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną” został stworzony po to, aby pomóc w dostosowaniu przekazów o przeszłości osobom inaczej na nią patrzącym. W ramach projektu, we współpracy z oligofrenopedagodami oraz psychologami z Zespołu Szkół Specjalnych w Żarach przeprowadziliśmy serię eksperymentów psychologicznych, w których wzięło udział 14 uczniów (6. mężczyzn i 8. kobiet w wieku od 19 do 23 lat).

W pierwszej części badań, prosiliśmy uczniów o narysowanie tego, co kojarzy im się z przeszłością. Następnie w indywidualnych rozmowach prosiliśmy uczestników o opisanie swojego rysunku (ryc. 1).

 

Ryc. 1

Ryc. 1. Rysunek jednego z uczestników projektu. Skojarzenie z przeszłością: „To jest moja była dziewczyna, ona mnie zostawiła”.

 

Uczniowie stworzyli bardzo różne przedstawienia: wakacje nad morzem, wypadek na rowerze, pierwszą miłość, czy dinozaury. Niektóre z prac przedstawiały także to, co miało wydarzyć się następnego dnia, czy obiekty niezwiązane z upływem czasu np. elementy krajobrazu (łąka, słońce, chmury). Część z uczniów nie wykonała pracy ponieważ, jak twierdzili, nic nie kojarzy im się z przeszłością.

Rezultaty pierwszego badania sugerowały, że nie wszyscy uczestnicy projektu mogą rozumieć słowo „przeszłość”. Stąd też w drugim badaniu prosiliśmy ich o ułożenie słów: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, w kolejności od tego, co było kiedyś do tego, co będzie. Spośród wszystkich uczestników tylko jedna osoba ustawiła słowa w standardowy sposób: przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Kolejni uczniowie układali słowa w sposób kolisty (a nie linearny) lub „mylili” teraźniejszość z przeszłością czy przyszłość z przeszłością. Uzyskane wyniki potwierdziły wcześniejszą intuicję, iż osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie myślą o przeszłości w sposób podobny do osób bez niepełnosprawności.

Podczas kolejnego badania zapytaliśmy uczestników projektu, co według nich oznacza, że coś wydarzyło się: niedawno, dawno i bardzo dawno temu. Chcieliśmy w ten sposób sprawdzić skalę czasową jaką  posługują się osoby z niepełnosprawnością intelektualną, m.in. to czy postrzegają przeszłość jako wydarzenia historyczne czy za przeszłe uważają jedynie wydarzenia z ich życia. Rezultaty tego badania pokazały, iż większość pytanych kojarzyła wydarzenia z przeszłości jedynie z sytuacjami z ich życia, takimi, które odnosiły się do wydarzeń z nimi bezpośrednio związanymi:

 

Przykład: Osoba 1: niedawno – upadłem na rowerze, to było miesiąc temu; dawno – spadłem z drzewa, to było rok temu; bardzo dawno – pokłóciłem się z kolegą, to było osiem lat temu.

Dwie osoby spośród czternastu w ogóle nie potrafiły udzielić odpowiedzi, a odpowiedzi trzech osób były niepełne (nie potrafiły wskazać co działo się np. bardzo dawno temu). Dodatkowo, wszystkie odpowiedzi dotyczyły sytuacji, które wydarzyły się kilka dni temu, miesiąc lub co najwyżej kilka lat temu. Zaledwie jedna osoba wspomniała w tym kontekście o dinozaurach, lecz umieściła je pomiędzy wydarzeniami ze swojego życia. Uogólniając można zatem powiedzieć, że większość z przebadanych osób posługuje się krótką skalą czasu. Jeśli już dana osoba posiada rozumienie przeszłości, to nie odnosi jej do wydarzeń historycznych, ale rozpatruje ją w skali swojego życia.

Kolejny eksperyment polegał na zbadaniu tego w jaki sposób osoby z niepełnosprawnością intelektualną wnioskują na temat przeszłości na podstawie jej „śladów”. Badanie to bazowało na obserwacji, iż mówiąc o przeszłości (w muzeach czy placówkach edukacyjnych) nauczyciele czy muzealnicy najczęściej opierają się na tzw. „śladach przeszłości” (archeologiczne artefakty, rekonstrukcje wyglądu przeszłych ludzi, makiety domów itd.). Aby zbadać w jakim stopniu osoby z niepełnosprawnością intelektualną wnioskują o dawnej rzeczywistości na podstawie różnych śladów, przestawiliśmy uczestnikom projektu (podczas indywidualnych spotkań) specjalnie skonstruowane rysunki i poprosiliśmy o opowiedzenie „co widzą i co według nich dzieje się na obrazku” (ryc. 2). Następnie, w celu porównania odpowiedzi, przeprowadziliśmy takie same badanie z osobami bez niepełnosprawności intelektualnej.

 

Ryc. 2

Ryc. 2. Obrazek nr 1 (wyk. Edyta Sawicka).

Obrazki zostały stworzone w taki sposób, aby stymulowały do opowiadania o wydarzeniach z przeszłości (o tym, co mogło wydarzyć się na obrazku jakiś czas temu). Stąd pojawiały się (w przypadku obrazka nr 1) ślady psich łap, kałuże, wybita szyba w oknie, czy pozostawione zabawki w piaskownicy.

Rysunek nr 3 został stworzony w podobny sposób, lecz jego stylizacja miała od samego początku nawiązywać do tego jak wyobrażamy sobie „pradzieje”. Tu podobnie jak w przypadku pierwszego obrazka umieszczono ślady działalności z przeszłości (np. porozrzucane kości – ktoś zabił i zjadł jakieś zwierzę czy połamane drzewo – musiała być wichura, która je połamała).

Ryc. 3.

Ryc. 3. Obrazek nr 2 (wyk. Edyta Sawicka).

 

Badanie to wykazało znaczą różnicę pomiędzy osobami z niepełnosprawnością intelektualną i bez niej w sposobie opisu rysunków i odnoszenia ich do przeszłości. Z grupy uczestników projektu z Zespołu Szkół Specjalnych w Żarach (podczas opisywania obrazka nr 1) zaledwie trzy osoby wskazały sytuacje z przeszłości, o których mogły świadczyć „ślady” umieszczone na rysunkach (na czternastu uczestników reprezentujących grupę bez niepełnosprawności intelektualnej, aż trzynastu odniosło się do wydarzeń z przeszłości opisując rysunki). Podobnie było w przypadku obrazka nr 2. Spośród osób z niepełnosprawnością intelektualną, tylko jeden opis odnosił się do przeszłości, z kolei trzynaście na czternaście osób bez niepełnosprawności intelektualnej wskazało na czasy prehistoryczne podczas odpowiedzi.

W omawianym eksperymencie interesowało nas także to na jaki element rysunku w pierwszej kolejności zwracają uwagę osoby badane. I tak, uczestnicy z niepełnosprawnością intelektualną zwracali głównie uwagę na przedmioty, które przedstawione były na obrazku (po 5 odpowiedzi [35,7%] dla każdego z rysunków), ewentualnie na chmury, słońce (4 odpowiedzi [28,5%] dla każdego z rysunków). Natomiast osoby  z drugiej grupy zwracały w pierwszej kolejności uwagę na ludzi (10 odpowiedzi  [71,4%] dla każdego z rysunków). Uzyskane wyniki wskazują, iż osoby z niepełnosprawnością intelektualną wykazują duże trudności we wnioskowaniu o przeszłości na podstawie „śladów przeszłości”. Skupiają się one bardziej na artefaktach, rzeczach, a mniejszą wagę przykładają do ich wytwórców. Zatem, łączenie przedmiotu z człowiekiem jest dla nich problematyczne.

W ramach ostatniego eksperymentu zbadaliśmy, jaki wpływ na postrzeganie przeszłości mają wizyty w muzeach i miejscach przekazujących wiedzę o przeszłych czasach. W tym celu zorganizowaliśmy wycieczkę do Bieniowa na grodzisko wczesnośredniowieczne oraz do izby pamięci, w której znajdowały się różne eksponaty.

Ryc. 5

Ryc. 4. Uczestnicy i przewodnik podczas wycieczki (foto. Kornelia Kajda)

 Podczas wycieczki, przewodnik opowiadał uczestnikom projektu o przeszłości i historii oglądanych przez nich miejsc i przedmiotów. Następnie ponownie poprosiliśmy uczestników o narysowanie tego, co kojarzy im się z przeszłością. Duża część uczestników narysowała to samo co pierwszego dnia badań. Kilka osób namalowało miejsca i wydarzenia, które zrobiły na nich największe wrażenie w trakcie wycieczki (domek przewodnika oraz zabawa w strzelanie z łuku do słomianego dzika).

Ryc. 6

Ryc. 5. Rysunek jednego z uczestników projektu: strzelanie z łuku do słomianego dzika (na rysunku przedstawiono jelenia).

 

Jak się okazało, wycieczka i opowiadanie o przeszłości nie miało większego wpływu na zmianę skojarzeń z przeszłością.

Podsumowanie

Archeologia włączająca (inclusive archaeology) jest bardzo istotną gałęzią współczesnej archeologii. Jej podstawą jest przeświadczenie o konieczności uwzględnienia jak najszerszego spektrum społeczeństwa w badania archeologiczne i sprawienie, że dziedzina ta stanie się istotna ze społecznego punktu widzenia. Lecz, jak się okazuje, owo włączanie zawsze musi łączyć się z wiedzą o tym jak je robić. Przeprowadzone przez nas badania miały na celu zorientowanie się w potrzebach oraz sposobach postrzegania dziedzictwa archeologicznego przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną. W naszej opinii dopiero po zapoznaniu się z charakterystyką grupy, do której archeolodzy kierują swoje programy, możliwe jest efektywne realizowanie postulatów archeologii włączających.

W przypadku osób niepełnosprawnych najważniejsza jest indywidualne podejście do każdej grupy i stworzenie takiego scenariusza, który sprawi, iż zwiedzający staną się „uczestnikami” opowieści o przeszłości. Aktywizacja osób niepełnosprawnych podczas zwiedzania ma ogromne znaczenie dla ich rozumienia czasów minionych. Dodatkowo, osoby z niepełnosprawnością intelektualną odnoszą przeszłe zdarzenia do swoich doświadczeń. Dla nich to, co wydarzyło się bardzo dawno temu oznacza coś, co przydarzyło się im najdalej kilka lat wstecz. Zatem, przekazywanie im wiedzy posługując się datami czy stwierdzeniami, że coś miało miejsce 100 lub 1000 lat temu wydaje się w tym przypadku bezzasadne.

Najistotniejsze jest jednak to, aby zauważyć i mieć świadomość, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim i umiarkowanym postrzegają i rozumieją przeszłość na swój własny sposób, a my jako badacze historii, powinniśmy starać się stworzyć takie programy edukacyjne, które nie będą spełniały naszych oczekiwań, lecz dawały satysfakcję z obcowania z dziedzictwem archeologicznym ludziom o różnej percepcji i pojmowaniu przeszłości.


 

Bibliografia

Buchli V., Lucas G. (red.) 2001. Archaeologies of the contemporary past, London – New York.

Harrison R. 2013. Heritage: critical approaches, Abington – New York.

Holtorf C., Fairclough G. 2013. The new heritage and re-shaping of the past, [w:] A. González-Ruibal (red.), Reclaiming archaeology. Beyond the tropes of modernity, London – New York, s. 197-210.

Högberg A. 2007. The past in the present: prehistory and preservation from a children’s point of view, Public Archaeology, t. 6 (1): s. 28-46.

Högberg A. 2008. Community archaeology – en samskapandets arkeologi, [w:] M. Burström (red.), Arkeologi i förorten. Berättelser från norra Botkyrka, Huddinge, s. 119-140.

Kobiałka D. 2015. Biografia rzeczy jako sposób interpretowania roli i znaczenia dziedzictwa, [w:] M. Kępski (red.), Z rzeką w tle. Biografia Śluzy Katedralnej/Framed by the river. The biography of the Cathedral Lock, Poznań, s. 44-49.

Kobyliński Z. 2001. Teoretyczne podstawy konserwacji dziedzictwa archeologicznego, Warszawa.

Kobyliński Z. 2009. Własność dziedzictwa kulturowego. Idee – problemy – kontrowersje, Warszawa.

Madsuda, A., Okamura K. (red.) 2011. New perspectives in global public archaeology, New York.

McDavid C., Brock T.P. 2015. The differing forms of public archaeology: where we have been, where we are now, and thoughts for the future, [w:] C. Gnecco, D. Lippert (red.), Ethics and archaeological praxis, New York, s. 159-184.

Merriman N. (red.) 2004. Public archaeology, London.

Palmer R. (red.) 2009. Heritage and beyond, Brussels.

Phillips T., Gilchrist R. 2012. Inclusive, accessible, archaeology, [w:] R. Skeates, C. McDavid, J. Carman (red.), The Oxford handbook of public archaeology, Oxford, s. 673-693.

Trigger B. 1989. A history of archaeological thought, Cambridge.

4 Comments

  1. Bardzo ciekawy artykuł, aczkolwiek w sumie konkluzja jest pesymistyczna, szczególnie z punktu widzenia mojej branży – turystyki i popularyzacji dziedzictwa kulturowego. Wynika z tego, że osoby niepełnosprawne intelektualnie w zasadzie nie są w stanie postrzegać i rozumieć pojęcia “przeszłości” czy odnosić materialnych przedmiotów do wydarzeń historycznych, a tym nie są odbiorcami tego typu przekazu. Oczywiście powinno się ich aktywizować w turystykę, ale raczej w kontekście “tu i teraz” podając doświadczenia typu “piękne, przyjemne, estetyczne, ogromne” itp a nie “stare, zabytkowe, unikatowe”.

    • Nasz tekst jest jedynie krótkim streszczeniem innego artykułu, na którym właśnie pracujemy. Może faktycznie zabrakło w nim szerszego omówienia samych badań i ich wyników. Niemniej jednak, my byśmy nie powiedzieli, że konkluzja jest pesymistyczna. Nasze badania pokazują raczej, że nie zawsze metanarracje budowane w oparciu o dziedzictwo kulturowe (archeologiczne) (np. początki państwa polskiego, szlak bursztynowy w pradziejach) są najważniejsze. Problem tutaj nie jest taki, że osoby takie nie dostrzegają i nie rozumieją czym jest “dziedzictwo”, “przeszłość” czy “historia”. Dla nich wielka historia to te wydarzenia i historie, które związane są z ich własnym życiem. To jest – naszym zdaniem – interesująca obserwacja i zarazem wyzwanie, jak mówić, pisać i myśleć o dziedzictwie i jego wystawiennictwie.

      • Tak, to prawda, jednak bez pełnego zrozumienia idei chronologii (“dawno, niedawno”) jest o obiektach historycznych mówić bardzo trudno. Z jednej strony przykładowo ciężko pokazać np fragment starego uzbrojenia i wyjaśnić, że tego nie zrobił nikt żyjący obecnie, ale wiele pokoleń wstecz i że jako taki ten przedmiot jest świadectwem tego, co było. Podobnie, wiele obiektów w ogóle nabiera jakiejkolwiek wartości w sensie poznawczym, turystycznym czy edukacyjnym dlatego, że są “stare”. To odróżnia powiedzmy denar Mieszka I od współczesnej pięciozłotówki. Dlatego, tak jak piszesz należy narrację należy oprzeć na bardziej osobistych doświadczeniach i odczuciach takich osób i pokazać elementy tego dziedzictwa w innym kontekście, tak aby miały dla nich wartość, którą są w stanie pojąć.

        Tak czy inaczej, bardzo ciekawe wnioski np w kontekście prowadzenia grup turystycznych np ze szkół integracyjnych.

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*