Świat w ruinie…

Świat w ruinie: radzieckie dziedzictwo i jego materialne trwanie


 

Dawid Kobiałka, Kornelia Kajda, Maksymilian Frąckowiak


 

Borne Sulinowo, Kłomino czy też Brzeźnica-Kolonia to jedne z wielu pozostałości po zimnej wojnie na terenach dzisiejszej Polski. Miejsca te ucieleśniają to, co archeologiczne [the archaeological] (Shanks 2012) w wieloraki sposób: ruiny, materialność, czas, trwanie oraz dziedzictwo to problemy do szpiku kości ważne i interesujące dla archeologa (ryc. 1). W artykule pokrótce opisujemy te stanowiska archeologiczne z niedawnej przeszłości[1].

 

Rycina 1.

Rycina 1. Kłomino – ‘miasto duchów’ (fot. Dawid Kobiałka).

Świat w ruinie

Na pierwszy rzut oka materialne relikty i przekształcenia w krajobrazie Brzeźnicy-Kolonii, Kłomina i Bornego Sulinowa są świadectwem tego, że zimna wojna i obecność Rosjan w Polsce są już przeszłością. Wydaje się, iż zwiedzanie zniszczonych domostw, budynków użyteczności publicznej, infrastruktury wojskowej w trzech omawianych miejscach jest jakby podróżą w czasie: podróżą ze współczesności do odległej, skończonej, martwej przeszłości (por. Burström 2009; Kobiałka 2014). Z tego powodu Kłomino jest czasem nazywane ‘miastem duchów’, opuszczonym miejscem niezamieszkałym już przez ludzi, ale przez zmarłych (‘duchy’). Podczas zwiedzania tych miejsc ma się wrażenie jakby oglądało się postapokaliptyczny film. Przychodzi na myśl refleksja, iż miało tutaj miejsce jakieś traumatyczne wydarzenie; Kłomino jest jakby krajobrazem po katastrofie, światem w kompletnej ruinie.

Jak podkreślają niektórzy badacze, ruiny i wszelkie pozostałości przeszłości są zwykle widziane jako coś utraconego, minionego i martwego. Jak zauważył ostatnio Gastón Gordillo (2013, s. 324), taka perspektywa jest dziedzictwem czasów nowożytnych (nowoczesności), gdzie ruina jako metafora była często postrzegana jako ograniczony [bounded], kompletny, martwy przedmiot, relikt przeszłości odcięty od żywej geografii współczesności (tłumaczenie autorów). Mimo iż ruiny, artefakty archeologiczne są reliktami przeszłości oraz większość z nich utraciła swe pierwotne znaczenia i funkcje, nie znaczy to, iż nie istnieją one we współczesnych kontekstach (np. Burström 1996; Kopytoff 2005; Darvill 2006). Są one równie współczesne, co wieżowce czy też samochody używane przez nas każdego dnia. Materialne rzeczy i materialne przekształcenia krajobrazów kulturowych trwają poza swymi pierwotnymi kontekstami kulturowymi. Późniejsze losy rzeczy i miejsc są jednak nadal częścią historii długiego ich życia. One również zasługują na archeologiczną uwagę. Słowem, radzieckie pozostałości po zimnej wojnie są ważne nie tylko dlatego, że są radzieckimi pozostałościami po zimnej wojnie. Pozostałości te mogą być również ważne dla archeologa analizującego trwanie, użytkowanie i re-użytkowanie materialnych reliktów niedawnej przeszłości we współczesności.

Archeologiczna atencja dotycząca chronologii, dokładnego datowania każdej jamy, artefaktu, budynku upraszcza i zamazuje fakt, że wszystkie one tworzą koherentny krajobraz (we) współczesności. Taka polityka czasu [chronopolitics] jest przedmiotem krytyki Christophera Witmore’a (2013, 135; tłumaczenia autorów):

 

Kładąc nacisk na epizody z przeszłości, które są częścią wyłącznie przeżytych wydarzeń, różnoczasowej mieszaninie udaje się przebrnąć przez gęste sito modernistycznej polityki czasu [chronopolitiscs]. Przeszłość, taka, jaką była odeszła i nigdy nie powróci. A przeszłość, pozostająca we ‘wspomnieniach, które podtrzymują rzeczy’ istnieje tutaj i teraz.

 

Dobrym przykładem takiej mieszaniny [mixture] czasowości i materialności, wspomnień, które podtrzymują rzeczy są właśnie trzy interesujące nas krajobrazy. Schrony w Brzeźnicy-Kolonii zostały wybudowane między 1967 a 1970 rokiem jako element tajnego planu (operacja Wisła) zamierzającego zniszczyć Zachód poprzez atak nuklearny (co byłoby początkiem III wojny światowej) (ryc. 2). Lecz, zabudowania te istnieją do dnia dzisiejszego i stanowią część współczesności. Można wręcz stwierdzić, iż umierając narodziły się dla współczesności, ponieważ kształtują one do pewnego stopnia współczesność, a także współczesność kształtuje schrony. Wynika to choćby z faktu, że wielu ludzi odwiedza te miejsca. Wskazują na to artefakty takie, jak: puszki po piwie, butelki po winie i napojach bezalkoholowych, czy też pozostałości ognisk (spalone drewno), na które natrafiliśmy podczas badań.

Rycina 2.

Rycina 2. Schron atomowy ‘T-7’ w Brzeźnicy-Kolonii (fot. Dawid Kobiałka).

 

Podobne stwierdzenie może być użyte w kontekście Kłomina – ‘miasta duchów’. Mimo, iż większość bloków i innych budynków została zbudowana w latach 70. i 80. dla radzieckich żołnierzy i ich rodzin, a dziś niszczeją i popadają w ruinę (lub zostały już zupełnie zrównane z ziemią), miejsce to jest odwiedzane przez wielu ludzi. Stało się ono wręcz jednym z punktów na turystycznej mapie wielu podróżników szukających przygód. Jeden z bloków jest nawet remontowany i pełni od niedawna funkcje agroturystyki. Inny budynek, według lokalnej prasy, również zostanie odnowiony. O podobnej sytuacji możemy mówić w przypadku Bornego Sulinowa, które było bazą niemiecką w latach 30., a później sekretną bazą wojsk radzieckich do 1992 roku. Dzisiaj jest to miejsce, w którym obok zupełnie zdewastowanych budynków stoją te nowe. Omawiane miejsca ucieleśniają sprzeczne perspektywy. Z jednej strony, dostrzega się stare, radzieckie budynki w totalnym rozkładzie. Z drugiej natomiast, w pobliżu ruin stoją zupełnie nowe budowle. Wydaje się, iż należą one do dwóch różnych modalności, dwóch różnych światów, ale zarazem tworzą jeden koherentny krajobraz (we) współczesności. Mówiąc krótko, w kontekście tych trzech miejsc można powiedzieć, iż jako archeolodzy mamy unikatową szansę patrzeć jak rodzą się (powstają) nowe stanowiska archeologiczne.

Nowe stanowiska archeologiczne: radzieckie dziedzictwo i jego materialne trwanie

Podczas zwiedzania owych trzech miejsc jedna rzecz szczególnie przykuła naszą uwagę: brak kultury materialnej. Wewnątrz dwóch schronów ‘T-7’ napotkaliśmy tylko na kilka fragmentów metalowych rur, które były in situ. Wszystkich metalowych drzwi, przedmiotów  służących do przechowywania broni nuklearnej oraz samej broni brakowało. Jak pokazują zdjęcia z lat 90., radzieccy żołnierze zabrali jedynie broń nuklearną. Reszta została w schronach. Podobny proces miał miejsce w przypadku trzeciego schronu. ‘Granit’ był – jak przypuszczają niektórzy badacze, dziennikarze i miłośnicy radzieckich ruin (np. Sadowski 2011) – rodzajem garażu, w którym mogły być ukryte dwie ciężarówki z rakietami (ryc. 3). Miejsce to było zamaskowane w lesie i otoczone okopami. Udało nam się zadokumentować jeden z nich, przy którym widoczny nadal był drut kolczasty i elementy drewnianego szalunku samego okopu (ryc. 4).

 

Rycina 3.

Rycina 3. Schron typu ‘Granit’ (fot. Dawid Kobiałka).

Rycina 4.

Rycina 4. Okop z widocznymi elementami drewnianego szalunku i drutem kolczastym na pierwszym planie (fot. Dawid Kobiałka).

 

Podobna sytuacja dotyczy Kłomina, które w latach 80. było zamieszkiwane przez 5 tysięcy żołnierzy radzieckich z rodzinami. Dzisiaj większość bloków jest zniszczona. Podczas naszych badań udało nam się odnaleźć tylko nieliczne artefakty takie, jak: jeden sowiecki but, strzępy gazet, czy też pozostałości muszli klozetowej. Nie było natomiast mebli, drzwi, okien, czy też metalowych przedmiotów. Poradzieckie budynki w Bornem Sulinowie były w podobnym stanie. Stare spichlerze pozbawione były materialnych śladów przeszłości, tak jak jeden z bloków w centrum miasta. Wyjątek stanowił teatr, w którym to znaleźliśmy wiele materialnych reliktów po żołnierzach radzieckich. Ów brak kultury materialnej wskazuje na dynamiczny proces użytkowania tego dziedzictwa (ryc. 5). Polacy, którzy wprowadzili się do miasta po wyjeździe żołnierzy radzieckich użytkowali pozostawione dziedzictwo dla własnych celów. Usłyszeliśmy od mieszkańców, iż cegły ze starych budowli radzieckich były przez Polaków często wykorzystywane do wznoszenia nowych pomieszczeń. To, co z jednego punktu widzenia może być widziane jako destrukcja dziedzictwa jest, z innego punktu widzenia, wkładem w tworzenie nowego. Śmierć pewnego dziedzictwa oznacza w tym przypadku powstanie całkiem nowego życia; życia, które trwa po własnej śmierci.

Rycina 5.

Rycina 5. Eksplorując jeden z budynków w Bornem Sulinowie (fot. Dawid Kobiałka).

 

Region, w którym znajdują się Brzeźnica-Kolonia, Kłomino i Borne Sulinowo jest słabo uprzemysłowiony. Jest to raczej biedniejsza część Polski, w której mieszka wielu bezrobotnych. To jest jeden z powodów dlaczego każdy kawałek kultury materialnej wykonanej z metalu (aluminium, miedź etc.) był i jest zabierany (podlega ‘rekontekstualizacji’), a następnie sprzedawany w pobliskich skupach złomu. Te radzieckie relikty stają się częścią nowych przedmiotów, nowej kultury materialnej.

Tak, jak wiele krajobrazów ruin i pozostałości z przeszłości, również analizowane przez nas krajobrazy stały się przestrzenią kreatywnej sztuki ulicznej. W każdym miejscu, które odwiedziliśmy w trakcie rekonesansu badawczego, zauważaliśmy jak ludzie zaznaczali swoją obecność w tych miejscach. Większość graffiti składała się z prostych zdań, jak: ‘byliśmy tutaj 13.10.2010’ czy ‘Sonia + Dawid’. Pojawiały się również przykłady, które ewidentnie posiadają wymiar artystyczny. Jeden z twórców, na przykład, użył dziur po oknach jako części swojego dzieła: dziury są jak rany, z których wypływa krew (ryc. 6).

 

Rycina 6.

Rycina 6. Sztuka uliczna (fot. Dawid Kobiałka).

 

Inny interesujący proces, który jest mocno związany z opisanym wyżej to fakt, iż owe trzy krajobrazy są całkiem dosłownymi materialnymi palimpsestami. Nowe słowa i zdania pojawiają się na innych, napisanych wcześniej. Można zauważyć słowa napisane w języku polskim, jak i cyrylicą. Jak to często w takich przypadkach, jest tam wiele bardzo dokładnych dat dotyczących tego kto i kiedy zapisał dane zdanie (ryc. 7).

Rycina 7.

Rycina 7. Ryty na ścianach budynków (fot. Dawid Kobiałka).

 

Chociaż te trzy krajobrazy wyglądają na opuszczone, są one jednak nadal – by tak rzec – żywe. Borne Sulinowo ma obecnie około 4 tysięcy mieszkańców. Każde miejsce, które odwiedziliśmy, włączając w to podziemnie schrony ‘T-7’, ma wiele śladów współczesnej ludzkiej aktywności. Znaleźliśmy sporo pozostałości po ogniskach (ryc. 8) oraz wiele jednorazowych grillów. Wszystko to może sugerować, iż ruiny były i są często odwiedzane przez ludzi. Wielu z nich zapewne pozostaje w ruinach na noc. Materialna pamięć tych miejsc (Olivier 2013; Witmore 2013) o jakoby utraconej przeszłości (obecność wojsk radzieckich w Polsce) może na pierwszy rzut oka wskazywać jak przeszłość (zimna wojna) jest martwa, odległa i skończona. Jednak ta sama materialna pamięć rzeczy i miejsc jest dla wnikliwego archeologa szansą studiowania tego jak „przeszłość, pozostająca we ‘wspomnieniach, które podtrzymują rzeczy’ istnieje tutaj i teraz” (Witmore 2013, 135; tłumaczenia autorów). Materialne relikty zimnej wojny są tu i teraz, są nierozerwalną częścią współczesnego krajobrazu Polski.

Rycina 8.

Rycina 8. Pozostałości po ognisku (fot. Dawid Kobiałka).

Doskonałym przykładem jak materialne dziedzictwo trwa poprzez kolejne ‘okresy’ jest pewna strażnica w Bornem Sulinowie. Między 1934 a 1945 rokiem była ona miejscem, w którym  niemieccy żołnierze kontrolowali osoby wjeżdżające i wyjeżdżające z garnizonu. Między 1945 a 1992 rokiem ten sam budynek był strażnicą służącą żołnierzom Armii Radzieckiej. Dziś, z kolei, budynek ten jest sklepem, w którym  można zakupić skórzane buty i torebki. Miejsce to może stanowić kolejny przykład tego, jak dziedzictwo jest użytkowane, a nie po prostu chronione dla dobra kolejnych pokoleń; jak to dziedzictwo żyje – by tak rzec – po swojej śmierci (ryc. 9).

 

Rycina 9.

Rycina 9. Re-użytkowanie materialnej przeszłości (fot. Dawid Kobiałka).

 

Podsumowanie

Można powiedzieć, iż archeologia na najbardziej elementarnym poziomie jest pewnym sposobem widzenia i rozumienia otaczającego nas świata. Świat ten składa się po części z trwającego materialnego dziedzictwa przeszłości. Tak też jest w przypadku trzech miejsc zaprezentowanych w tym artykule. Z pewnością miejsca te są interesujące również dla archeologa: ruiny, przechodzenie z jednego kontekstu w drugi, dziedzictwo kulturowe czasów minionych, użytkowanie, re-użytkowanie miejsc i przedmiotów są problemami wybitnie archeologicznymi. Mówiąc krótko, w kontekście tych trzech krajobrazów można powiedzieć, iż jako archeolodzy mamy unikatową szansę patrzeć jak rodzą się (powstają) nowe stanowiska archeologiczne; przedmiot refleksji archeologii niedawnej przeszłości. Co więcej, jako archeolodzy nie powinniśmy tej szansy zaprzepaścić.

Brzeźnica-Kolonia, Kłomino i Borne Sulinowo nie są jedynymi pozostałościami z niedawnej przeszłości popadającymi w kompletną ruinę. Takich i podobnych miejsc jest znacznie więcej w Polsce. Naszym zdaniem zachodzi konieczność by coraz więcej badań archeologicznych skierowanych było również w stronę tej niedawnej przeszłości.

 

 

 

Przypisy

[1] Tekst ten jest skróconą i nieco zmienioną wersją artykułu, który ukaże się w najbliższym numerze Sprawozdań Archeologicznych (por. Kobiałka et al. 2015).

 

 

Bibliografia

Burström M. 1996. Other generations’ interpretation and use of the past: the case of the picture stones on Gotland, Current Swedish Archaeology, t. 4, s. 21-40.

 

Burström M. 2009. Garbage or heritage. The existential dimension of a car cemetery, [w:] C. Holtorf , A. Piccini (red.), Contemporary archaeologies – excavating now, Frankfurt am Main, s. 133-145.

 

Darvill T. 2006. Stonehenge. The biography of a landscape, Stroud.

 

Gordillo G. 2013. Brining a place in ruins back to life, [w:] A. González-Ruibal (red.), Reclaiming archaeology. Beyond the tropes of modernity, London – New  York, s. 323-336.

 

Kobiałka D. 2014. Let heritage die! The ruins of trams at depot no. 5 in Wrocław, Poland, Journal of Contemporary Archaeology, t. 1 (2), s. 351-368.

 

Kobiałka D., Kajda K., Frąckowiak M. 2015. Archaeologies of the recent past and the Soviet remains of the Cold War in Poland. The case of Brzeźnica-Kolonia, Kłomino and Borne Sulinowo, Sprawozdania Archeologiczne, t. 67.

 

Kopytoff I. 2005. Kulturowa biografia rzeczy – utowarowienie jako proces, [w:] M. Kempy, E. Nowicka (red.), Badania kultury. Elementy teorii antropologicznej. Kontynuacje, Warszawa, s. 249-275.

 

Olivier L. 2013. The business of archaeology is in the present, [w:] A. González-Ruibal (red.),  Reclaiming archaeology. Beyond the tropes of modernity, London – New  York, s. 117-129.

 

Sadowski J. 2011. Obiekt 3003 „Templewo”, czyli magazyn głowic jądrowych na MRU, Odkrywca, t. 11 (154), s. 49-52.

 

Shanks M. 2012. The archaeological imagination, London – New  York.

 

Witmore C. 2013. Which archaeology? A question of chronopolitics, [w:] A. González-Ruibal (red.), Reclaiming archaeology. Beyond the tropes of modernity, London – New  York, s. 130-144.

 

 

 


Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*